Wolność, ta twórcza i ta mniej twórcza, to to czego wszystkim brak. A zatem, proszę bez ograniczeń swawolić.
Hehe. To ciekawe, że temat "wolna strefa" jest tak nienasycony komentarzami. Wolność, wolność! Taki krzyk, który wywołuje chwilową ekstazę, ale po chwili pojawia się pytanie: Ok, ale co dalej? Ja podziwiam ludzi, którzy potrafią sprężyście działać w sferze wolności i są, że tak powiem produktywni. Wydaje mi się, że każdy, kto kiedykolwiek coś tworzył ma jakąś swoją siłę napędową, która jest dodatkowo przyspieszana dzięki jakimś wenowywoławczym środkom. Niektórzy z Nas potrafią pewnie wymienić garść tychże środków. Pozostali może potrzebują szeregu zjawisk, a jeszcze inni może nie potrafią powiedzieć, bądź nie zastanawiają się nad tym co ich stymuluje. A jak Wy to postrzegacie?
Cieszę się, że są osoby, które zdecydowały się na założenie onecentartu. Ten portal tworzy jakąś platformę porozumienia, wymiany między twórcami, która daje więcej możliwości. Tutaj wielkie dzięki dla tych co stworzyli i wszystkich użytkowników, którzy współtworzą ten serwis.
Moja zdolność twórcza koncentruje się jeśli z tej sfery wolności wyłoni się jakiś projekt, pomysł, temat etc., dzięki któremu zmniejsza się ilość narzędzi i form do jego zrealizowania. W takiej sytuacji działanie przyjmuje kształt bliższy formule pracy, czyli musimy nagiąć swoje pływające we wszystkich kierunkach myśli do materii, w której się poruszamy, a te, które wydają Nam się zbędne - oddalić. Myślę, że uczucia odczute podczas tego typu działań są inne niż wtedy kiedy działamy swawolnie ;)
Jeśli to co napisałem rodzi w Tobie jakieś pytania to znaczy, że warto było to napisać. Jeśli nie, to nic sobie z tego nie robię ;), wszak tu wszystko wolno, a nawet szybko!
warto bylo :-)
dla mnie wolnosc - pewnie z racji tego, ze najwieksze emocje i zatracenie tworcze najbardziej odczuwam podczas niczym nieskrepowanej improwizaji - jest niezwykle inspirujaca...
A ja myślę, że tak naprawdę wolni to my nie jesteśmy we współczesnym świecie prawie nigdy... Istnieje taka sieć współzależności, warunków w których żyjemy, dorastamy, środowisk w których się obracamy że nie da się po prostu od tak z tego wyplątać i być "wolnym" i niezależnym. Tylko z drugiej strony należy zadać sobie pytanie czy to pozytyw czy negatyw naszego życia?
a to powyżej napisałam ja tylko zapomniałam się zalogować ;)
Wolnosc to niekoniecznie niezaleznosc :) czesto wystepuja w parze jednak nie sa synonimem. Chwile wolnosci to wlasciwie chwile szczescia - czy zatem wg wypowiedzi powyzej prawie nigdy nie bywamy szczesliwi "we wspolczesnym swiecie"? czy bylo to pisane w jakiejs wewnetrznej chwili poczucia niewoli ?...
Wolnosc jest lotna i ulotna - dla mnie to oddech...wplywa na sposob myslenia. Im glebszy, bardziej swiadomy oddech tym wieksze poczucie wolnosci :)
HolonGlobe - Systemy IT